Żywienie
Czy białko roślinne jest gorsze, a soja wpływa negatywnie na hormony?
Krótka odpowiedź
Białko roślinne przy zróżnicowanej diecie (strączki, produkty sojowe, zboża) bez problemu pokrywa zapotrzebowanie na wszystkie aminokwasy egzogenne. Co do soi - to jeden z najlepiej przebadanych tematów w dietetyce. Izoflawony sojowe różnią się budową od ludzkiego estrogenu, a metaanalizy nie wykazują negatywnego wpływu na testosteron u mężczyzn ani zwiększonego ryzyka nowotworów hormonozależnych u kobiet. Mit o soi 'feminizującej mężczyzn' wziął się głównie z badań na gryzoniach karmionych dawkami zupełnie nieporównywalnymi z ludzką dietą.
Nie musisz łączyć ryżu z fasolą w jednym posiłku – organizm sam zbiera aminokwasy przez cały dzień. Soja jest bezpieczna: tofu, napój sojowy czy edamame to jedzenie, nie lek. Badania na ludziach nie potwierdzają wpływu na testosteron ani na ryzyko nowotworów.
Mit wziął się z eksperymentów na gryzoniach, którym podawano ekstrakty w dawkach niemożliwych do zjedzenia w normalnej diecie. Jeśli nie jesz kilogramów izoflawonów dziennie, soja jest twoim sprzymierzeńcem, nie wrogiem.