Śledztwo w Zoo Łączna. Ujawniono zakopane kości zwierząt
zielona.interia.plSąd Rejonowy w Wałbrzychu odrzucił wniosek prokuratury o tymczasowy areszt dla właściciela prywatnego Zoo Łączna w Mieroszowie. Zamiast aresztu zastosowano wobec niego dozór policyjny i poręczenie majątkowe. Cztery pozostałe osoby usłyszały zarzuty, ale nie trafiły do aresztu – wobec nich zastosowano wolnościowe środki zapobiegawcze. Śledztwo dotyczy podejrzenia znęcania się nad zwierzętami. Według prokuratury w zoo zaniedbywano aż 561 zwierząt. Podejrzani mieli świadomie dopuszczać do zadawania im bólu i cierpienia poprzez niezapewnienie odpowiednich warunków bytowania, właściwego żywienia i należytej opieki weterynaryjnej.
Zakopane kości i złe warunki
Podczas oględzin na terenie ogrodu znaleziono kilkadziesiąt zakopanych kości zwierząt (głównie kopytnych), których śmierć nie została wyjaśniona. Ustalono również, że zwierzęta przebywały w zbyt niskiej temperaturze, a na miejscu brakowało odpowiednich zapasów karmy. Samorząd pomaga w zabezpieczeniu zwierząt, m.in. poprzez ustawienie i ogrzewanie namiotów.
Relokacja zwierząt i problemy z pomocą
Prokuratura miała przygotowany plan przeniesienia zwierząt, jednak część fundacji wycofuje się z wcześniej zadeklarowanej pomocy z obawy przed hejtem i agresją w internecie. Śledczy apelują do organizacji prozwierzęcych o wsparcie, podkreślając, że bez ich pomocy szybka relokacja może być niemożliwa.
Równolegle Generalny Dyrektor Ochrony Środowiska prowadzi postępowanie administracyjne w sprawie cofnięcia decyzji zezwalającej na prowadzenie ogrodu zoologicznego. Postępowanie wynika z kontroli RDOŚ we Wrocławiu, które wykazały szereg nieprawidłowości (m.in. niewłaściwe warunki dla części gatunków, braki w dokumentacji hodowlanej i pochodzeniu zwierząt).
Reakcja mieszkańców i obrona zoo
Decyzja o odebraniu zwierząt wywołała sprzeciw części mieszkańców, którzy próbowali zablokować transport – interweniowała policja. Jedna osoba dostała mandat, cztery zatrzymano za naruszenie nietykalności cielesnej funkcjonariuszy. Właściciele zoo zapewniają, że placówka działa legalnie od 2012 roku (status ogrodu zoologicznego), podlega regularnym kontrolom i dysponuje dokumentacją weterynaryjną. Podkreślają ryzyko związane z przenoszeniem dzikich i egzotycznych zwierząt oraz apelują o obecność bezstronnego obserwatora.
Głos ekspertów
Była dyrektorka poznańskiego zoo Ewa Zgrabczyńska apeluje o natychmiastową pomoc: zapewnienie zwierzętom komfortu cieplnego, pożywienia i nadzoru weterynaryjnego przez specjalistów z ogrodów zoologicznych. Jej zdaniem zwierzęta stały się zakładnikami procedur i dezinformacji, a opieka nad tak dużą liczbą różnych gatunków wymaga doświadczenia i odpowiedniej karmy.
Sprawa jest rozwojowa. Los zwierząt zależy od decyzji władz, prokuratury i zaangażowania organizacji prozwierzęcych.
Źródła
Zobacz też
Zobacz wszystkie
15 października 2026
Viva! przeciw „lex smród”. Fundacja ostrzega przed osłabieniem ochrony mieszkańców wsi i zwierząt

13 października 2026
Japońscy producenci stawiają na roślinne zamienniki owoców morza

11 października 2026
Komisja ds. Ochrony Zwierząt zajęła się obywatelskim projektem nowelizacji ustawy o ochronie zwierząt

10 października 2026
Stella McCartney robi furorę na Paris Fashion Week kolekcją bez wełny